Przygotowania do Wielkiej Prehyby – tydzień 5 i 6.

Dzisiejszy raport z treningu jest nieco inny, niż poprzednie. Nie będę ukrywał, że głównie za sprawą permanentnego niedoczasu, w którym się znajduję. Do podsumowania mam nie jeden, lecz dwa ostatnie tygodnie. Uspokoję jednak minimalistów, że raport zawiera tylko niezbędne informacje, które uznałem za kluczowe dla kogoś, kto chciałby wyciągnąć z mojego treningu wnioski. Do Wielkiej Prehyby zostało: Cały proces treningowy w ujęciu tabelarycznym wygląda w ten sposób: Tygodnie, które podsumowuję to odpowiednio: tydzień 5 i tydzień 6. Spoglądając na nie, dość szybko można zauważyć, że ostatnie 2 tygodnie pod względem treningowym nie były lekkie. Zwracając uwagę na najważniejsze rzeczy, wyróżniłbym kilka kluczowych punktów: Kilometraż up Tydzień 5 – 134 km biegu, ostatni – 159 km. Są to już konkretne wartości. […]

“Przez cały czas ze mną cisza”

“Trenuj w ciszy, niech wyniki robią hałas” – mawiają sportowi mędrcy. Lubię to powiedzonko stosować w odniesieniu do innych równie mocno, jak drażni mnie samego, gdy myślę o własnym treningu. Walczę o złamanie 140 minut od 9 lat. Szmat czasu, mnóstwo treningów, cała gama błędów i doświadczeń przetestowana na własnej skórze. Bardzo często słyszę pytanie: “Kiedy pobiegniesz te 140 minut?”. Szczerze – nie mam pojęcia, moją odpowiedzią jest cisza, ale mam nadzieję, że gdy ten moment nadejdzie, będzie mu towarzyszył hałas. Hałas adekwatny do blisko dekady reżimu treningowego, reżimu, jaki tworzy każdy kolejny dzień mojego życia. Pobudka 2 godziny wcześniej, żeby wykonać trening. Śniadanie dostosowane do treningu, a nie do preferencji smakowych. Trening wykonany niezależnie od pogody. Trening niezależnie od […]

Przygotowania do Wielkiej Prehyby – tydzień 4/14

W poprzednim tygodniu trenowałem łącznie 17 godzin i 40 minut. Blisko 10 godzin to bieganie, ponad 4 godziny to jazda rowerem, a reszta to dodatkowe ćwiczenia na siłowni. Razem 13 jednostek treningowych. Po każdym treningu trzeba się umyć (no dobra – nie trzeba, ale wypada), wyszykować, zjeść posiłek potreningowy i chociaż w minimalnym stopniu zadbać o regenerację. Lekką ręką, dodatkowe 6 godzin czynności około-treningowych. Jakby na sprawę nie patrzeć, robota na pół etatu minimum i pomyśleć, że kiedyś, dawno temu, gdy zrobiłem w tygodniu 100 km, siadłem w fotelu i powiedziałem sam do siebie: “Kuźwa, więcej to się już chyba nie da trenować!”. Czas zmienia perspektywę… Treningi biegowe: 7 Kilometry: 120 / (52 km w kamizelce 5 kg) Przewyższenie: 2391 […]

Przygotowania do Wielkiej Prehyby – tydzień 3/14

Na początek złote myśli z pogranicza metrologii i treningu: Skoro zima jest lekka, to na wiosnę powinny paść statystycznie lepsze rezultaty w biegach masowych, niż w przypadku, gdy zima jest sroga i utrudnia trening. Z drugiej strony, czy lekka zima, nie spowoduje nadmiernej gorliwości w treningu i nie skasuje wielu ambitnych biegaczy w przedbiegach? Nie ma podobno dla biegacza nic gorszego, niż plan treningowy zrealizowany w 100%, a łagodna zima sprzyja takiej realizacji. Ciekawe, przekonamy się za 2 miesiące. Treningi biegowe: 6 Kilometry: 115 / (75 km w kamizelce 5 kg) Przewyższenie: 2059 m Rower: 36 km Do Wielkiej Prehyby zostało: Poniedziałek Rano 15 km biegu bez kamizelki (już łatwiej pisać mi kiedy biegam bez kamizelki, niż na odwrót) w […]

Przygotowania do Wielkiej Prehyby – tydzień 2/14

Kiedyś myślałem, że trudne zadanie to, np.: zrozumienie cyklu Krebsa. Męczyłem się bardzo, ale ostatecznie Pani Profesor nagrodziła mnie za ten wysiłek dobrym stopniem. Później żyłem długo z myślą, że trudne zadanie to zejście poniżej 2:30 w maratonie. Męczyłem się ogromnie, ale na szczęście dla mnie i dla bloga, udało się, podołałem i temu wyzwaniu. Gdy biegłem na wynik poniżej 2:30, myślałem – “jaki ten cykl Krebsa jest banalny!”. Obecnie razem z Asią próbujmy zakończyć temat wykończenia domu, do którego kiedyś w końcu się przeprowadzimy. To doświadczenie pokazuje mi, że nauczenie się cyklu Krebsa z podręcznika od zera do poziomu profesorskiego w trakcie ostatnich 10 km maratonu – to błahostka. Jak tylko przetrwam moje starcie z branżą budowlaną, wystartuję na […]