Rozpoczęcie współpracy z marką Dynafit

W ostatnim wpisie wspomniałem, że nieustająco dążę do profesjonalizacji mojego biegania. Nie ma bowiem co ukrywać, że składowych sukcesu mierzonego czasem biegu na zawodach, czy też miejscem na mecie, jest szalenie wiele. Samo zbudowanie dobrej dyspozycji, to nie tylko sztuka ‘zarąbania’ się na treningu. Trzeba wiedzieć, kiedy doprowadzić się do stanu agonii, a kiedy należy odpuścić i to dopiero początek całej układanki, bo elementów tak oczywistych jak: jakość regeneracji, dobra dieta (cokolwiek to znaczy), czy prewencja urazowa, nie wypada czytelnikom tego bloga przypominać. Myślę, że dobrym przykładem takiej profesjonalizacji sportowca jest Robert Lewandowski, podkreślając, że Pan Robert profesjonalizację ma na poziomie Mont Everestu, a ja dążę do uzyskania jej na poziomie Śnieżki. 🙂 Jakiś czas temu przeczytałem, że nasz wybitny […]

Moja profesjonalizacja biegania

W dość sporadycznych wpisach, które zamieszczam na blogu, często przewijają się dwa określenia: “Dużo ostatnio trenuję” oraz pochodne: “Nie mam zbyt dużo czasu”. W zasadzie co miesiąc, gdy dostaję raport z “poczytności bloga”, powtarzam sobie w duchu, że muszę wrócić do większej systematyki, ponieważ jest mi po prostu głupio przed tymi wszystkimi osobami, które zaglądają w to miejsce. Swoją drogą, to zaskakujące, że mimo mojej niewielkiej aktywności, blog i tak jest wertowany co miesiąc przez 3 do 5 tys. unikalnych użytkowników. Trudno mi powiedzieć, o czym to świadczy. O ciągłym wyposzczeniu środowiska biegowego z treści na temat metodyki treningowej? Możliwe, choć to luźny strzał. Natomiast obserwując obszar mediów społecznościowych, zauważam, że ta część widowni, która jest zdecydowanie mniej “blogowa” (czyt. […]

Treningi na Teneryfie + podsumowanie lutego 2021

Często wspominam o tym, że wszystko w życiu zależy od perspektywy. Czasami dwa z pozoru identyczne zdarzenia potrafią wywołać skrajnie odwrotne skutki, wszystko przez osadzenie tych wydarzeń w określonych ramach. Idolem mojego dzieciństwa był pewien piłkarz afrykańskiego pochodzenia, który w późniejszym czasie stał się Polakiem. Nazywał się Emmanuel Olisadebe. Gdy ‘Oli’ stawał się gwiazdą naszej reprezentacji, ja poznawałem piękny i zarazem brutalny dla polskiego kibica, świat piłki nożnej. Moje najstarsze kibicowskie wspomnienie to finał EURO 2000, w którym Francja pokonała Włochów 2-1. Jednak znacznie bliższe mojemu sercu były MŚ w Korei i Japonii, w których Polacy zagrali po 16 latach przerwy. Moje serce w całości należało do Dudka, Kryszałowicza, Hajty, czy Wałdocha. Niestety nasza reprezentacja dość szybko pozbawiła się szans […]

Obóz na Teneryfie – trening z najlepszymi

Mam na imię Andrzej i jestem biegowym Piotrusiem Panem. Kocham sport, a ten jest obecny w każdym elemencie mojego życia. Nigdy nie wygrałem międzynarodowych zawodów o wysokiej randze. Mojego nazwiska nie znajdziecie w tabelach z rekordami kraju, a w mojej szafie z ubraniami na próżno szukać biało-czerwonego dresu z orzełkiem na piersi. Jednak żadna z tych rzeczy nie przeszkadza mi w tym, aby być szczęśliwym człowiekiem i czerpać z życia biegacza 100% satysfakcji. Satysfakcji, którą daje mi trening na możliwie jak najwyższym sportowym, poziomie. Zapraszam Was na lekturę, o tym jak spędziłem 3,5 tygodnia na obozie sportowym na Teneryfie w towarzystwie świetnych sportowców i jeszcze lepszych ludzi. O tym co działo się na obozie, napiszę dwa lub trzy wpisy. Dzisiaj […]

Treningowe podsumowanie stycznia 2021

Całkiem niedawno miałem okazję porozmawiać z Redakcją Bieganie.pl o aktualnej sytuacji w moim treningu, a także o tym, w jaką stronę oraz w jakim tempie rozwija się blog. Właśnie określenie “niedawno” dobrze obrazuje to, że naprawdę sporo czasu i energii przekierowałem z bloga na mój własny trening. Z treścią wywiadu możecie zapoznać się w tym miejscu: “Chcę już zamknąć ten projekt“. Od wspomnianej rozmowy minęły 2 tygodnie, choć mam wrażenie, że miała ona miejsce wczoraj. Zresztą w równie błyskawicznym tempie minął mi cały styczeń. Jako, że jednak chciałbym od czasu do czasu tchnąć nieco życia w bloga, uznałem, że rozsądnie będzie napisać coś na wzór podsumowania miesiąca od strony treningowej. Sprawa jest jednak o tyle skomplikowana, że w odróżnieniu od […]