Jak zostać medalistą Mistrzostw Polski – relacja z zawodów!

“Trudno w to uwierzyć” – ten zwrot może wystąpić w dzisiejszym tekście wyjątkowo często, za co chcę przeprosić językowych purystów, no ale po prostu takie są fakty. Trudno bowiem uwierzyć w to, że chłopak napędzany pasją do sportu po 11 latach od pospolitego ruszenia w biegi amatorskie zdobywa medal Mistrzostw Polski. Trudno uwierzyć w to, że przez całą dekadę robię w życiu to, co po prostu kocham, czyli zajmuję się bieganiem i przy okazji spełniam dziecięce marzenia. Wreszcie, trudno mi uwierzyć w to, co sam właśnie piszę, ale wierzę, że to nie koniec, a dopiero początek dobrych wyników na nowym sportowym poziomie. 🙂 Goniacka – zawody, w których miałem nie startować Będzie szczerze i emocjonalnie. Na 9 dni przed biegiem […]

Szybkie bieganie zapisane w DNA

Czy umiejętność szybkiego biegania jest zapisana w naszym kodzie DNA? Być może, wszystko zależy od tego, czy myśląc o szybkim bieganiu, wyobrażamy sobie sprintera łamiącego 10 sekund na 100 m, czy maratończyka pokonującego 42 km i 195 metrów w czasie poniżej 2 godzin i 30 minut? W pierwszym przypadku genetyka ma dużo większe znaczenie, niż w drugim, gdzie o sukcesie decyduje głównie uwarunkowanie środowiskowe (aktywność w okresie wzrostu i ciągła stymulacja organizmu do wykonywania zadań tlenowych). Niezależnie jednak od konkurencji, w której się specjalizujemy, do szybkiego biegania potrzebujemy przeważnie wsparcia sprzętu, który takie bieganie nam umożliwi. Właśnie o sprzęcie chciałbym popełnić dzisiaj kilka akapitów, konkretnie o linii produktów DYNAFIT DNA. Sukces bloga mierzony miarą hejterów 🙂 Długo się zastanawiałem, czy […]

Rozpoczęcie współpracy z marką Dynafit

W ostatnim wpisie wspomniałem, że nieustająco dążę do profesjonalizacji mojego biegania. Nie ma bowiem co ukrywać, że składowych sukcesu mierzonego czasem biegu na zawodach, czy też miejscem na mecie, jest szalenie wiele. Samo zbudowanie dobrej dyspozycji, to nie tylko sztuka ‘zarąbania’ się na treningu. Trzeba wiedzieć, kiedy doprowadzić się do stanu agonii, a kiedy należy odpuścić i to dopiero początek całej układanki, bo elementów tak oczywistych jak: jakość regeneracji, dobra dieta (cokolwiek to znaczy), czy prewencja urazowa, nie wypada czytelnikom tego bloga przypominać. Myślę, że dobrym przykładem takiej profesjonalizacji sportowca jest Robert Lewandowski, podkreślając, że Pan Robert profesjonalizację ma na poziomie Mont Everestu, a ja dążę do uzyskania jej na poziomie Śnieżki. 🙂 Jakiś czas temu przeczytałem, że nasz wybitny […]

Moja profesjonalizacja biegania

W dość sporadycznych wpisach, które zamieszczam na blogu, często przewijają się dwa określenia: “Dużo ostatnio trenuję” oraz pochodne: “Nie mam zbyt dużo czasu”. W zasadzie co miesiąc, gdy dostaję raport z “poczytności bloga”, powtarzam sobie w duchu, że muszę wrócić do większej systematyki, ponieważ jest mi po prostu głupio przed tymi wszystkimi osobami, które zaglądają w to miejsce. Swoją drogą, to zaskakujące, że mimo mojej niewielkiej aktywności, blog i tak jest wertowany co miesiąc przez 3 do 5 tys. unikalnych użytkowników. Trudno mi powiedzieć, o czym to świadczy. O ciągłym wyposzczeniu środowiska biegowego z treści na temat metodyki treningowej? Możliwe, choć to luźny strzał. Natomiast obserwując obszar mediów społecznościowych, zauważam, że ta część widowni, która jest zdecydowanie mniej “blogowa” (czyt. […]

Treningi na Teneryfie + podsumowanie lutego 2021

Często wspominam o tym, że wszystko w życiu zależy od perspektywy. Czasami dwa z pozoru identyczne zdarzenia potrafią wywołać skrajnie odwrotne skutki, wszystko przez osadzenie tych wydarzeń w określonych ramach. Idolem mojego dzieciństwa był pewien piłkarz afrykańskiego pochodzenia, który w późniejszym czasie stał się Polakiem. Nazywał się Emmanuel Olisadebe. Gdy ‘Oli’ stawał się gwiazdą naszej reprezentacji, ja poznawałem piękny i zarazem brutalny dla polskiego kibica, świat piłki nożnej. Moje najstarsze kibicowskie wspomnienie to finał EURO 2000, w którym Francja pokonała Włochów 2-1. Jednak znacznie bliższe mojemu sercu były MŚ w Korei i Japonii, w których Polacy zagrali po 16 latach przerwy. Moje serce w całości należało do Dudka, Kryszałowicza, Hajty, czy Wałdocha. Niestety nasza reprezentacja dość szybko pozbawiła się szans […]