Cud Mistrzostw Polski w Maratonie – Olesno 2020

W dniu 6 grudnia 2020 roku w Oleśnie rozegrano 40. Mistrzostwa Polski w Maratonie. Mistrzem Polski został Kamil Jastrzębski z czasem 2:12:58. Można powiedzieć, że było to dawno temu i jakakolwiek próba powrotu do tego temu, to odgrzewane kotlety. Jednak nie były to zwyczajne mistrzostwa i to nie ze względu na pandemiczne tło, w jakim żyjemy, lecz za sprawą wyników, a w zasadzie paradoksu, który ze sobą niosą.  Z psudo-dzienikarskiego obowiązku napiszę jeszcze, że Mistrzostwa Polski w Maratonie przeszły w tym roku bardzo długą i zawiłą drogę. Powód był dość oczywisty – problemy wynikające z pandemii Covid-19. Pierwotnie impreza rangi mistrzowskiej miała odbyć się w Krakowie wiosną tego roku, później postanowiono zorganizować ją w Dębnie, a ostatecznie padło na Olesno […]

“Pod Górę”, a na górze rozczarowanie – recenzja książki.

Spirala poznawcza – wstęp. Niedawno zdałem sobie sprawę, że z literaturą biegową mam styczność już (a może dopiero) od 10 lat. Niewiele jest na polskim rynku pozycji popularnonaukowych traktujących o bieganiu, których nie przeczytałem. Nie ma też w tym nic nadzwyczajnego, całe moje życie przesiąknięte jest bieganiem. Począwszy od percepcji ambitnego zawodnika, przez pryzmat trenerski, kończąc na zwyczajnym zamiłowaniu do kibicowania innym biegaczom w dążeniu do lepszych wyników. Inną z auto-obserwacji mojego rozwoju jako sportowca i trenera jest to, że największy wpływ edukacyjny wywarły na mnie książki, których treść poznałem na wczesnym etapie kształtowania mojej biegowej wiedzy. Pewnie i ten efekt jest dość powszechny, stąd podwójne szczęście, jakie miałem, że nad moim rozwojem, na tym ważnym etapie, czuwali nauczyciele akademiccy, […]

(Ultra)wpis tylko dla koneserów!

Dzisiejszy wpis jest skierowany dla prawdziwych koneserów tematów biegowych. Jak nie trudno zauważyć mocno ograniczyłem moja działalność blogową. Przydatnych informacji, sprawozdań z treningów, czy relacji z zawodów na blogu właściwie nie ma. Naturalnie dzisiejszym wpisem nie odmienię specjalnie sytuacji, tak samo jak jednym udanym treningiem nie da się zbudować dobrej formy, ale nazbierało się w ostatnim czasie sporo przemyśleń, które sam chciałbym usystematyzować w głowie, a przerzucenie refleksji na klawiaturę zawsze pomagało mi w uporządkowaniu wątpliwości treningowych. Jako że cały wpis jest poniekąd miksem informacji z różnych obszarów mojego biegania, ponumerowałem akapity tak, że można czytać je niezależnie jako informacje na konkretny temat lub przeczytać jako spójną całość od góry do dołu, do czego oczywiście zachęcam. Ultra Kotlina – analiza […]

Jestem lepszy, gdy jestem zły.

  Czasem martwię się, że nie zrobię w życiu nic istotnego. Tak, jak gdybym był zobowiązany wobec świata do dokonania czegoś ważnego, co pozwalałoby mi w spokoju ducha spędzić jesień życia. Rzecz jasna, kwestia tego, co w życiu ‘ważne’ jest arbitralna i oparta o indywidualny system wartości. Wydaje mi się, że mój system wartości nie odbiega szczególnie od średniej rynkowej przeciętnego Europejczyka, żyjącego w obecnych czasach. Chcę mieć kochającą rodzinę, poczucie bezpieczeństwa, mało trosk oraz poczucie spełnienia zawodowego, co w moim przypadku jest bliskie spełnieniu sportowemu (choć nie jest mu tożsame). Jak na faceta jestem zdecydowanie zbyt miękki emocjonalnie. Chciałbym być bardziej chuliganem. Mieć wiele rzeczy w nosie. Chciałbym zdeptać kogoś w drodze do celu i co najwyżej otrzepać się […]

Supermaraton Gór Stołowych – relacja z zawodów w dobie COVID19

  Na Boga?! Ileż można emocjonować się tym bieganiem?! Rozumiem pierwsze w życiu zawody, pierwszy w życiu maraton, czy pierwsze w życiu zawody ultra, ale po 10 latach ubijania asfaltu i sprawdzania przyczepności buta do kamieni, poziom rozemocjonowania powinien się obniżyć. Cóż nowego może nas na zawodach zaskoczyć? Tymczasem, guzik prawda! Okazuje się bowiem, że bieganie jest tak proste, że aż skomplikowane. Skomplikowanie rośnie wraz z dystansem i przewyższeniem, jakie mamy do pokonania, a gdy dodamy do tego zupełnie nową rzeczywistość startową, która wykreowała się w obliczu epidemii koronawirusa, to przepis na bolesną i niezapomnianą przygodę jest gotowy! Przed Supermaratonem Gór Stołowych W Górach Stołowych na SGS-ie miałem okazję wystartować w zeszłym roku i przyznam z ręką na sercu, że […]